Warsztaty kulinarne – Świąteczne wypieki to tytuł drugiej edycji naszych zajęć z edukacji kulinarnej dla dzieci i dorosłych.
Cały dzień wspólnych prac kuchennych zaplanowaliśmy i zrealizowaliśmy 7 listopada 2015 r. w restauracji Nova Osada.
Tym razem, w naszej przygodzie wzięło udział więcej ekip niż poprzednim razem, a do tego powróciła do nas część uczestników z poprzedniej edycji, co bardzo nas uradowało…

I ekipa – prowadzących i opiekunów:
Monika – prowadząca i asystujący jej Sławek którzy mieli pełne ręce roboty przed, w trakcie i po warsztatach ☺

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3218.JPG

 
Dzięki nim, dzieciaki miały nie tylko wparcie podczas poznawania tajników cukierniczych, ale również wszechstronną opiekę.

Dwie ekipy najmłodszych uczestników:
Grupę liczącą siedemnaścioro młodych cukierniczek i cukierników, podzieliliśmy na dwie ekipy i dwie osobne sesje warsztatowe. Oba zespoły dzielnie stawiały czoła wyrabianiu ciasta, wałkowaniu i wykrawaniu najprzeróżniejszych kształtów, smarowaniu blachy, ważeniu, dekorowaniu w najróżniejszy sposób i niespotykane wzory, podjadaniu surowego ciasta. Dzieci doskonale współpracowały między sobą dzieląc się i wymieniając formy oraz produkty dekoracyjne. Warto zaznaczyć, że najmłodsze uczestniczki miały niespełna po 4 latka a najstarsi uczestnicy po 9 lat.

To była wielka frajda i niesamowite wyzwanie współpracować z tak wielkim żywiołem, reprezentowanym przez 17 rożnych charakterów, które w jednej chwili i wszystkie na raz chciały wałkować, wykrawać dekorować, posypywać….. Nie było ani chwili nudy.

Jednym z najciekawszych aspektów tej międzypokoleniowej współpracy był fakt, że dzieci, które na co dzień nie używają języka polskiego (lub używają w naprawdę niewielkim stopniu…) rozmawiały tutaj po polsku, miło zaskakując tym faktem zarówno nas, jak i swoich rodziców.

IV ekipa – grupa uczestniczek, które wykazały się równie wielkim entuzjazmem i wspaniale pochłaniały wszelką wiedzę serwowaną przez Monikę.

V ekipa – najsłabiej reprezentowana strona męska, ale i na tej sesji oddaliśmy całe serce i ani na trochę nie popuściliśmy z temparetatury ….. gotowania ☺

Mamy nadzieję, że panowie następnym razem bardziej rozbudzą swoje kubki smakowe – a my na pewno będziemy gotowi.
Dysponując tak bardzo zróżnicowaną grupą (mnóstwo dzieci i mało dorosłych adeptów gotowania…) postanowiliśmy zorganizować dwie sesje dla dzieci i jedną tylko dla mężczyzn.
Warsztatowe zmagania rozpoczęły się o godz. 9:30, kiedy to pierwsza grupa najmłodszych uczestników, po zapoznaniu się z zasadami higieny i bezpieczeństwa, przystąpiła do pierwszych, słodkich doświadczeń.

Na początku, wszyscy uczestnicy mogli poznać jak należy przygotowywać smaczne ciasto piernikowe. Każde dziecko, niemal w tej samej chwili, chciało ważyć mąkę, odmierzać pozostałe składniki, przygotować masło….. Na szczęście prace cukiernicze były podzielone etapami i prowadzone w małych podgrupach, co pozwoliło wszystkim uczestnikom spróbować swoich sił na każdym etapie naszej przygody.

C:\Users\ASSIST-03\AppData\Local\Temp\Rar$DIa0.544\IMG_3167.JPG

C:\Users\ASSIST-03\AppData\Local\Temp\Rar$DIa0.518\IMG_3168.JPG

Po przygotowaniu ciasta, które spokojnie odpoczywało sobie w chłodni, dzieci mogły wyrabiać, wałkować i wycinać pierniki.
Następnie wszystkie fantazyjne kształty trafiły na blachę i do piekarnika.
Kiedy nasi młodzi uczestnicy chcieli trochę odetchnąć, mogli pobawić się w kąciku zabaw, który przygotowała dla nich Nova Osada. Dzięki temu można było połączyć i ekscytację i zabawę.

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3192.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3205.JPG

Gdy świeżo upieczone pierniczki były już gotowe i ostudzone, przyszedł czas by zająć się wymyślaniem nowych wzorów i nadać im realny wymiar. A pracy było dużo. Najpierw należało przygotować lukier do dekoracji, później rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, przygotować pierniczki i… start! Pomysłom nie było końca, również tym jak tu podjeść świeżo ozdobione ciasteczko ☺. Małe rączki naszych uczestników bardzo chętnie zatapiały się w lukrze, czekoladzie – żeby sprawdzić czy aby nie są za mdłe….. Dzieci smakowały dekoracyjne gwiazdeczki, kuleczki, śnieżynki…. Na szczęście do dekoracji też wszystkiego wystarczyło☺

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3171.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3173.JPG

A kiedy już cukiernicze wyroby wysychały oczekując sobie  na spakowanie do pięknych torebek, nadszedł czas na drobny posiłek, przygotowany przez Novą Osadę.

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3232.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3233.JPG

 
Gdy brzuchy były już pełne, a ciasteczka gotowe, młodzi cukiernicy mogli zwiedzić prawdziwą kuchnię. Potem nastąpił podział efektów wspólnej pracy. Każde dziecko zabrało ze sobą piękne przyozdobione ciasteczka piernikowe oraz przepisy, żeby móc je praktykować ze swoimi rodzicami. Na koniec wszyscy otrzymali certyfikaty potwierdzające udział w tym cukierniczym poranku.

Wczesnym popołudniem, do Novej Osady przybyła III ekipa –  czyli druga część dziecięcego desantu, który bardzo wdzięcznie współpracował z prowadzącymi i w niczym nie ustępował porannej zmianie – ani w pomysłach dekoracyjnych, ani w zapale do pracy, ani w inwencji do podjadania….. dzieciaki wspaniale się bawiły. I zarówno uczestnicy z pierwszej jak i z drugiej grupy wychodzili uśmiechnięci z pełnymi torebkami swoich wyrobów.

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3228.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3215.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3250.JPG

 
Późnym popołudniem do naszej pracowni przybyła następna ekipa, która równie mocno nastawiona była na wspaniałą przygodę co dwie poprzednie grupy. Nasze uczestniczki miały pełne ręce roboty, ponieważ oprócz przygotowania 3 rożnych przysmaków świątecznych, skrzętnie notowały wszystkie ciekawe uwagi przekazywane przez Monikę.

C:\Users\ASSIST-03\AppData\Local\Microsoft\Windows\Temporary Internet Files\Content.Word\IMG_3258.jpg

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3254.JPG

C:\Users\ASSIST-03\AppData\Local\Microsoft\Windows\Temporary Internet Files\Content.Word\IMG_3259.jpg

Pierwsze starcie odbyło się na orzechowym polu. Wygrały uczestniczki, orzechowiec został upieczony i sprawiedliwe podzielony pomiędzy wykonawczynie ☺.
Drugie starcie, było trochę oczekiwane, ponieważ przedmiotem operacji były świąteczne pierniki, ale i tym razem adeptki cukiernictwa nie pozostawiły miejsca na niedomówienia – komplet punktów.

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3272.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3273.JPG

Trzecie i decydujące starciem było potwierdzeniem dotychczasowej dominacji przy stole, w kuchni i w pomysłach – przygotowanie pomarańczowych skórek do użycia przy bożonarodzeniowych wypiekach nie pozostawiało żadnych wątpliwości – pełna harmonia.

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3275.JPG

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3274.JPG

Na koniec, wszyscy otrzymali certyfikaty oraz słodkie rezultaty swoich warsztatowych zmagań.

Ostatnia, bardzo skromna ekipa, pojawiła się wieczorową porą, żeby smacznie, szybko i zdrowo przygotować bestsellery wieczoru: zupę krem z kopru włoskiego i sałatkę Cesara.

Na początku szło powoli – obieranie i krojenie warzyw na zupę nie jest przecież ulubionym zajęciem … kucharzy, ale prace przyśpieszyły, zaraz po tym jak pokrojone składniki znalazły się w garze razem z mlekiem i bulionem warzywnym. Zupa nabierała smaku gotując się na małym ogniu. W międzyczasie można było zająć się sałatką dla zdobywców …. Kuchni ☺

Najważniejsza we wszystkim jest dobra organizacja pracy, więc zaczęliśmy od dressingu (cóż za smak…mniam), następnie płynnie przeszliśmy do usmażenia przyprawionych piersi kurczaka, a potem do grilowania ciabatty oraz czerwonej cykorii z pancettą… cóż za zapach ☺

Kolejnym krokiem było pokrojenie rzymskiej sałaty, piersi z kurczaka i małych pomidorków……… wszystko razem poprzekładane, pomieszane, ułożone na wielkiej desce i polane wcześniej wspomnianym boskim dressingiem….

A potem zmiana – można było wreszcie zająć się dalej zupą, a właściwie zmiksować ją na krem, nieznacznie podgrzać i …… wlać do naczyń. Cóż więcej dodać. Mniaaam …. Rzym został zdobyty ☺

C:\Users\ASSIST-03\Downloads\IMG_3276.JPG

To było bardzo smaczne zakończenie całego dnia.

Do następnego razu!

Naszą kuchenną przygodę dokumentowaliśmy aparatem fotograficznym – zobacz galerię:
[nggallery id=95]

________________________________
 Warsztaty zostały zorganizowane przez Stowarzyszenie Rodziców APEEPL przy wsparciu finansowym Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Luksemburgu.