Warsztaty cukiernicze, to najbardziej smakowite wydarzenie pierwszej połowy bieżącego roku. W tej pysznej przygodzie brały udział trzy ekipy śmiałków i adeptów kuszących wypieków:

I ekipa – prowadzących i opiekunów:  Monika – prowadząca i asystujący jej: Magda, Agnieszka i Sławek oraz Ewelina z Novej Osady. Był też tajemniczy Hubert, który robił super zdjęcia.

1

Dzięki nim, dzieciaki miały nie tylko wparcie podczas poznawania tajników cukierniczych, ale również wszechstronną opiekę.

II ekipa – najmłodszych uczestników: grupa licząca dwanaścioro młodych cukierniczek i cukierników, która dzielnie stawiała czoła siekaniu owoców, ubijaniu piany, ugniataniu ciasta, smarowaniu blachy, ważeniu, podjadaniu surowego ciasta……. Najmłodsza, Victoria miała ledwie 4 latka a najstarsze uczestniczki miały po 8 lat.

Dla prowadzących, to było wielka frajda i niesamowite wyzwanie współpracować z tak wielkim żywiołem, reprezentowanym przez 12 różnych charakterów. Nie było ani chwili nudy.

2

III ekipa –  grupa pięciu uczestniczek, które wykazały się równie wielkim entuzjazmem i wspaniale pochłaniały wszelką wiedzę serwowaną przez Monikę.

3

Warsztatowe zmagania rozpoczęły się o godz. 10:00, kiedy najmłodsi przybywali ze swoimi rodzicami, zostając pod opieką prowadzących. Po zapoznaniu się z zasadami higieny i bezpieczeństwa, można było przystąpić do pierwszych, słodkich do doświadczeń.

Na początku, wszyscy uczestnicy mogli poznać jak należy przygotowywać smaczne ciasto drożdżowe. Każde dziecko, niemal w tej samej chwili, chciało ważyć mąkę, wbijać jajka, przygotować drożdże, siekać kruszonkę….. Na szczęście prace cukiernicze były podzielone etapami i prowadzone w małych podgrupach, co pozwoliło wszystkim uczestnikom spróbować swoich sił na każdym etapie naszej przygody.

4

Kiedy, nasi młodzi uczestnicy chcieli trochę odetchnąć, mogli pobawić się w kąciku zabaw, który przygotowała dla nich Nova Osada, dzięki czemu można było połączyć ”ekscytujące z zabawowym”.

Kiedy, już nasze ciasto drożdżowe rosło i rosło, przyszedł czas by zająć się przepyszną szarlotką. A pracy było dużo. Najpierw przygotować i zagnieść kruche ciasto, w międzyczasie pokroić jabłka i podgotować je…..  a może było na odwrót? Małe rączki naszych uczestników bardzo chętnie zatapiały się w maśle, mące…. Nabierały cukru i kroiły jabłka, ubijały pianę mikserami oraz mieszały w wielkim garnku jabłka na szarlotkę …. Próbując owoców swojej ciężkiej pracy na każdym możliwym kroku.

A kiedy już obydwa ciasta wylądowały w piecu, nadszedł czas na zasłużony posiłek, przygotowany przez Novą Osadę.5

Kiedy już brzuchy były pełne i ciasta gotowe, młodzi cukiernicy mogli zwiedzić prawdziwą kuchnię. A chwilę później następował podział efektów wspólnej pracy. Każde dziecko zabrało ze sobą dwa kawałki wypieków (po jednym z każdego ciasta) oraz przepisy, żeby móc praktykować ze swoimi rodzicami. Na koniec wszyscy otrzymali certyfikaty potwierdzające udział w cukierniczym poranku.

Wczesnym popołudniem, do Novej Osady przybyła III ekipa –  kwintet gotowy przygotować pyszne desery. Nasze uczestniczki miały pełne ręce roboty, ponieważ oprócz przygotowania 3 różnych deserów, skrzętnie notowały wszystkie ciekawe uwagi przekazywane przez Monikę.

7

Pierwsze starcie odbyło się na sernikowym polu z zabarwieniem cytrynowym. Wygrały uczestniczki, sernik został upieczony.

8

Drugie starcie, było trochę nieoczekiwane, ponieważ deser był dla nieoczekiwanych gości i tutaj tym razem adeptki cukiernictwa nie pozostawiły miejsca na niedomówienia – komplet punktów.

9

Trzecie i decydujące starciem było potwierdzeniem dotychczasowej dominacji przy stole, w kuchni i w pomysłach – bezowy torcik nie pozostawiał żadnych życzeń – pełna harmonia.

10

Tym razem – powiedzenie: „gdzie kucharek sześć….” przetransformowane zostało na „gdzie kwintet przychodzi, tam smaczny deser wychodzi”

Na koniec, wszyscy otrzymali certyfikaty oraz słodkie rezultaty swoich warsztatowych zmagań.

Warsztaty odbyły się  18 kwietnia 2015 r. w Novej Osadzie. Zorganizowane przez Stowarzyszenie Rodziców APEEPL w przy wsparciu finansowym Ambasady RP w Luksemburgu. Głównym koordynatorem wydarzenia był Sławomir Moroz.

Tekst: Sławomir Moroz

[nggallery id=75]